forBet promocja

Liga gra! - III liga

Wyjazdowy sukces GKS-u Wikielec

2026-05-04 07:17:32 GKS Wikielec, Gracjan Wierzbicki, Świt Nowy Dwór Mazowiecki

Zdjęcie jest ilustracją do tekstu. Fot. Łukasz Kozłowski

Zdjęcie jest ilustracją do tekstu. Fot. Łukasz Kozłowski

GKS Wikielec przerwał serię trzech porażek z rzędu i wywalczył ważny komplet punktów na wyjeździe. Podopieczni Gracjana Wierzbickiego wygrali 4:2 w Nowym Dworze Mazowieckim, chociaż początek meczu nie wskazywał na końcowy sukces.

Spotkanie w Nowym Dworze Mazowieckim rozpoczęło się dla GKS-u Wikielec w najgorszy możliwy sposób. Świt kontrolował przebieg boiskowych wydarzeń, a tablica wyników w 40. minucie wskazywała już niepokojące 2:0 dla gospodarzy. Nic nie zapowiadało wówczas, by goście byli w stanie odwrócić losy tego pojedynku, gdyż rywal wydawał się pewnie zmierzać po komplet punktów. Przełom nastąpił jednak tuż przed przerwą, w 45. minucie spotkania. Wtedy to Mariusz Jajkowski podszedł do rzutu wolnego i popisał się fenomenalnym uderzeniem. Ta piękna bramka nie tylko zmniejszyła dystans, ale przede wszystkim przywróciła podopiecznym Gracjana Wierzbickiego wiarę w to, że w tym meczu można jeszcze powalczyć o korzystny rezultat.

Po zmianie stron na boisku zameldował się zupełnie inny zespół GKS-u, zdeterminowany, by za wszelką cenę przerwać fatalną passę trzech porażek z rzędu. Goście ruszyli do zdecydowanych ataków, spychając Świt do defensywy. Wysiłki te szybko przyniosły wymierny efekt w postaci wyrównującego trafienia. Do remisu 2:2 doprowadził Jan Krupa. Wikielec nie zamierzał jednak poprzestawać na podziale punktów i konsekwentnie kontynuował ofensywę. Kolejny cios zadał Adrian Rajski. Odwrócenie losów meczu stało się faktem, a gospodarze wyraźnie stracili rezon, nie potrafiąc znaleźć recepty na świetnie dysponowanych gości. Kropkę nad „i” postawił Shoki Nagano, który ustalił wynik spotkania na 2:4. Japoński zawodnik popisał się w polu karnym niezwykłą sprawnością, pokonując bramkarza Świtu w sposób ekwilibrystyczny i efektowny. 

To zwycięstwo ma dla ekipy z Wikielca ogromne znaczenie w kontekście walki o utrzymanie w III lidze. Zdobyte na wyjeździe trzy punkty kończą czarną serię porażek i stanowią silny impuls motywacyjny przed decydującymi starciami sezonu. Walka o ligowy byt wciąż trwa, ale po tak spektakularnym widowisku kibice mogą z dużym optymizmem patrzeć w przyszłość, wierząc w końcowy sukces swojej drużyny.

- Wiedzieliśmy, że czeka nas trudne starcie, dlatego tym bardziej cieszy fakt, że mogliśmy zakończyć majówkę tak pozytywnym akcentem dla naszych kibiców - powiedział po meczu Gracjan Wierzbicki, trener GKS-u. - Muszę przyznać, że byliśmy bardzo dobrze przygotowani na styl gry rywali. Cały tydzień – podobnie jak każdy poprzedni – przepracowaliśmy niezwykle intensywnie, co dziś znalazło odzwierciedlenie w wyniku. Chciałbym podziękować całemu zespołowi za to, że stanowiliśmy jedność. Choć zawsze staramy się tak prezentować, dzisiejsza radość po wygranej jest szczególna.

I dodaje: - Nadal liczymy się w walce o utrzymanie, co jest obecnie priorytetem dla naszego klubu. Zapewniam, że Wikielec będzie walczył z pełnym zaangażowaniem do samej końcówki, aż do ostatniej kolejki. Moi zawodnicy zasługują na wielkie brawa, ponieważ robią wszystko, aby piłka na poziomie trzecioligowym pozostała w Wikielcu – na co zasługują wszyscy związani z naszym klubem

W następnym spotkaniu GKS Wikielec zagra u siebie z GKS-em Bełchatów (piątek, godzina 18:00).

  • Świt Nowy Dwór Mazowiecki - GKS Wikielec 2:4 (2:1)

1:0 - Kucharczyk (26), 2:0 - Olpiński (40), 2:1 - Jajkowski (45), 2:2 - Krupa (51), 2:3 - Rajski (64), 2:4 - Nagano (75)

GKS: Grabowski - Bosse, Górecki, Krupa, Jajkowski, Stolc (46 Bajko), Rajski (72 Nagano), Zieliński, Michasiewicz (46 Animashaun), Sobociński (87 Dąbrowski), Conde (65 Chaciński)

rys

Komentarze

Artykuł nie został jeszcze skomentowany - możesz być pierwszą osobą!

Dodaj swój komentarz

                     
 ####    ##   #    # 
#    #  #  #  #   #  
#    # #    # ####   
#  # # ###### #  #   
#   #  #    # #   #  
 ### # #    # #    #