GKS Wikielec zanotował trzecie zwycięstwo z rzędu w rozgrywkach III ligi. Tym razem pokonali u siebie innego reprezentanta naszego województwa - Znicz Biała Piska. GKS cały czas ma szansę na pozostanie na tym poziomie rozgrywkowym, niestety Znicz może już tylko cud uratować przed degradacją.
Gospodarze objęli prowadzenie już w 11. minucie spotkania. Jan Krupa wyprzedził w polu karnym obrońcę Znicza i mocnym strzałem z bliskiej odległości posłał piłkę pod poprzeczkę. Zaledwie pięć minut później GKS prowadził już 2:0. Krupa ponownie wykorzystał niezdecydowanie w defensywie gości, z trzech metrów pakując futbolówkę do siatki.
W 70. minucie Znicz zdobył bramkę kontaktową, przywracając sobie nadzieję na remis – Arkadiusz Mroczkowski popisał się wtedy pięknym uderzeniem z dystansu. Odpowiedź GKS-u przyszła jednak siedem minut później. Jan Krupa skompletował hat-tricka, najlepiej odnajdując się w polu karnym po stałym fragmencie gry. Defensor gospodarzy najwyżej wyskoczył do piłki i pewnym strzałem głową przypieczętował zwycięstwo swojej drużyny.
Znicz Biała Piska przyjechał do Wikielca z nowym szkoleniowcem, jednak na boisku zabrakło tzw. „efektu nowej miotły”. Seria porażek czerwonej latarni ligi trwa w najlepsze – dla zespołu z Białej Piskiej była to już 19. przegrana w tym sezonie. Tuż przed meczem z prowadzenia drużyny zrezygnował Przemysław Łapiński, a misji ratowania autsajdera podjął się Kamil Lauryn. Nowy trener doskonale zna klubowe korytarze, gdyż w latach 2020–2022 pełnił w Zniczu funkcję asystenta.
Przypomnijmy, że GKS także zmienił trenera, a miało to miejsce trzy kolejki wcześniej. Efekt trzy zwycięstwa i spora nadzieja na utrzymanie się w III lidze.
- My swoje miejsce w tabeli znamy, przyjechaliśmy zrobić tutaj niespodziankę, ale nie baliśmy się zespołu z Wikielca, dlatego że bardzo dokładnie przeanalizowałem ten zespół, a że to potrafię, już niejednokrotnie udowodniłem - mówił po meczu nowy trener Znicza Kamil Lauryn.
I dodaje: - Pokazaliśmy się z bardzo dobrej strony. Ja wiem, w którym miejscu ten zespół jest i jak zespół Znicza czuł się po tylu porażkach. Dziś pokazali charakter i wiem, że z dnia na dzień będziemy wyglądać coraz lepiej i wierzę w to, że już w najbliższą środę z Wisłą Płock II te punkty zdobędziemy. Zabrakło nam pewnie czasu, żeby przeanalizować jeszcze dokładnie stałe fragmenty, popracować nad stałymi fragmentami, ale jak tak będzie wyglądała ta gra, wierzę w to, że niejeden zespół straci z nami punkty, a może nawet komplet. Jeszcze raz gratuluję gospodarzom, życzę utrzymania, a my – jeszcze raz mówię – nikomu nie oddamy za darmo punktów, a jak będzie trzeba, to nawet je urwiemy tym, co będą wam chcieli przeszkodzić.
- Plan na ten mecz był prosty – mieliśmy wygrać mecz - powiedział po meczu Gracjan Wierzbicki, trener GKS-u. - Nie interesował nas styl, więc cel został osiągnięty. Gratulacje dla Znicza, bo naprawdę postawili wysoko poprzeczkę. Były to derby, wiedzieliśmy, że nie przyjadą, nie położą się tutaj – i tak było. Takie mecze są bardzo trudne dla zespołu. Byliśmy dziś faworytem, ale naprawdę Znicz pokazał dziś, miał bardzo dobre momenty gry. Ale tak jak rozmawiałem z naszymi zawodnikami – wiedzieli, że ten mecz nie będzie taki, że my będziemy ciągle dominować, każdy ma swoje fazy. Naszym atutem były dzisiaj stałe fragmenty gry i one przeważyły o tym, że wygraliśmy. No i cieszymy się, no bo wygraliśmy trzeci mecz z rzędu i to był nasz cel. A naprawdę szacun dla zespołu Znicza, że postawił takie warunki i życzę im jak najlepiej. No wiadomo, znają swoje miejsce w tabeli, ale naprawdę pokazali charakter i to naprawdę szacun dla nich za dzisiejszy mecz.
- GKS Wikielec - Znicz Biała Piska 3:1 (2:0)
1:0, 2:0 - Krupa (11, 16), 2:1 - Mroczkowski (70), 3:1 - Krupa (77)
GKS: Grabowski - Bosse, Jajkowski, Krupa, Leopold (54 Bajko), Romanik, Michasiewicz, Stolc (85 Dąbrowski), Rajski (77 Starbała), Sobociński (85 Górecki), Chaciński (55 Rugowski)
Znicz: Dębski - Babkowski (75 Wójcik), Płoszkiewicz, Świderski, Giełażyn, Kot, Bagiński, Taperek (64 Lazarets), Klebus, Konopka, Mroczkowski
rys




Artykuł nie został jeszcze skomentowany - możesz być pierwszą osobą!