Piłkarze GKS-u Wikielec w końcu poczuli smak zwycięstwa. Po fatalnej passie dziewięciu meczów bez wygranej, trzecioligowiec zdołał się przełamać, wywożąc w piątkowy wieczór komplet punktów z trudnego terenu w Radomiu. Podopieczni debiutującego w nowej roli trenera pokonali miejscową Broń 2:0.
Losy spotkania rozstrzygnęły się w drugiej połowie, kiedy to goście zadali dwa błyskawiczne ciosy. Wynik otworzył w 63. minucie Mateusz Jajkowski, który z zimną krwią wykorzystał rzut karny podyktowany za faul na Dominiku Stolcu. Zaledwie cztery minuty później było już 2:0. Po precyzyjnej centrze Wojciecha Zielińskiego, świetnym wyczuciem w polu karnym wykazał się Alexandre Bosse, który efektownym strzałem głową przypieczętował zwycięstwo swojej drużyny.
Wiele wskazuje na to, że w Wikielcu bezbłędnie zadziałał klasyczny „efekt nowej miotły”. Bezpośrednio przed tym starciem zarząd klubu podjął trudną decyzję o rozstaniu z trenerem Mateuszem Sobierajem. Impulsem do zmian była bolesna domowa porażka z Jagiellonią II Białystok, która przypieczętowała serię dziewięciu spotkań bez kompletu punktów.
Stery zespołu tymczasowo powierzono Gracjanowi Wierzbickiemu. Dotychczasowy asystent, doskonale znający specyfikę szatni, zdołał w krótkim czasie natchnąć zawodników nową energią. Ta roszada personalna błyskawicznie przełożyła się na boiskowe poczynania piłkarzy, którzy zaprezentowali determinację, jakiej dawno w ich wykonaniu nie widzieliśmy.
Czy GKS pójdzie za ciosem? Kolejna okazja do zdobycia punktów już niebawem – w następnej kolejce drużynę czeka wyjazdowe starcie z Olimpią Elbląg.
- Broń Radom - GKS Wikielec 0:2 (0:0)
0:1 - Jajkowski (63 k), 0:2 - Bosse (66)
GKS: Grabowski - Bosse, Jajkowski, Krupa, Leopold (87 Starbała), Romanik (46 Rajski), Michasiewicz, Stolc (82 Dąbrowski), Zieliński, Sobociński, Chaciński (76 Rugowski)
rys




Artykuł nie został jeszcze skomentowany - możesz być pierwszą osobą!