W swoim debiucie w IV lidze Naki Olsztyn zremisował z Pisą Barczewo 2:2. Gospodarze mogą czuć spory niedosyt, ponieważ do przerwy prowadzili 2:0, lecz ostatecznie spotkanie zakończyło się podziałem punktów.
Przebieg meczu IV ligi: Zwrot akcji w meczu Naki Olsztyn – Pisa Barczewo
To było spotkanie dwóch zupełnie odmiennych połów. W pierwszej odsłonie Naki Olsztyn kompletnie zdominowało rywali. Szybkie bramki Dawida Maruszaka (16') i Pawła Tomkiewicza (33') dały gospodarzom bezpieczne prowadzenie 2:0 do przerwy. Jednak po zmianie stron Pisa odżyła. Decydujące okazały się zmiany wprowadzone przez trenera Piotra Wandę. Goście zaczęli grać lepiej i w 53. minucie Kacper Kmiołek zdobył bramkę kontaktową. Pisa nie spoczęła na laurach i w 88. minucie Szymon Tokarski strzelił gola wyrównującego na 2:2. Ostatecznie spotkanie zakończyło się podziałem punktów.
https://dwadozera.pl/Naki-Olsztyn-Pisa-Barczewo-22,g1494.html
Andrzej Nakielski (trener Naki Olsztyn): „Zabrakło nam wartościowych zmienników”
- Na początku chciałbym pogratulować Piotrowi (Wandzie, trenerowi Pisy - red.) dobrej pracy trenerskiej - powiedział po meczu Andrzej Nakielski, trener Naki. - Został pierwszym trenerem, co jest chlubą dla Naki. Jestem bardzo dumny. Rzadko się zdarza, by uczeń tak szybko stał się samodzielnym szkoleniowcem, i widzę, że świetnie radzi sobie w nowej roli. Żartobliwie mówiąc, niewiele brakowało, a wygrałby ze swoim dawnym trenerem.
I dodaje: - Oczywiście przed tym pierwszym meczem byłem ciekawy, jak zaprezentuje się zespół. Z pierwszej połowy jesteśmy bardzo zadowoleni. Mogliśmy „zamknąć” to spotkanie, bo niewiele brakowało do zdobycia trzeciej bramki. Graliśmy w piłkę, utrzymywaliśmy się przy niej i wyglądało to naprawdę dobrze. Później jednak kluczowe okazały się zmiany przeprowadzone przez przeciwnika. Na początku, dopóki my nie dokonaliśmy rotacji w składzie i mieliśmy siły, gra wyglądała jeszcze równorzędnie. Potem jednak, przynajmniej w dzisiejszym meczu, zabrakło nam wartościowych zmienników. Musimy nad tym popracować, bo w drugiej połowie różnica między zespołami była już widoczna.
- Szkoda, że nie wygraliśmy, bo powinniśmy byli rozstrzygnąć wynik w pierwszej połowie - kończy Nakielski. - W drugiej części Oleszko miał jeszcze stuprocentową sytuację. Pisa jednak goniła wynik i w końcówce mogła nas nawet przechylić szalę na swoją korzyść. Istotnym momentem była ta przypadkowa bramka na 2:1, gdy Paweł Brzozowski niefortunnie się zaplątał. Cóż, tak się gra i takie bramki w futbolu padają. Mimo wszystko myślę, że pokazaliśmy, iż nie będziemy chłopcami do bicia. Nasi zawodnicy wiedzą już, że w tej lidze gra się twardo. Bez wątpienia widać różnicę poziomów między klasą okręgową a IV ligą.
Piotr Wanda (trener Pisy Barczewo): „Dokonaliśmy roszad, co odmieniło obraz gry”
- Patrząc wyłącznie na przedmeczowe założenia, remis 2:2 moglibyśmy uznać za niedosyt - mówił na konferencji prasowej Piotr Wanda, trener Pisy. - Biorąc jednak pod uwagę przebieg spotkania, bardzo szanuję ten punkt. Naki od pierwszego gwizdka zawiesiło poprzeczkę bardzo wysoko – rywale grali intensywnie, świetnie utrzymywali się przy piłce i w pierwszej połowie nie potrafiliśmy znaleźć na nich skutecznego sposobu. Stąd wzięły się tak zdecydowane decyzje w przerwie.
I dodaje: - Dysponowaliśmy mocną ławką rezerwowych i nie bałem się z niej skorzystać. Dokonaliśmy aż czterech roszad, co wyraźnie odmieniło obraz gry – dominacja gospodarzy nie była już tak widoczna. Dużo »tlenu« dała nam bramka kontaktowa na 2:1, zdobyta po błędzie bramkarza. Poszliśmy za ciosem. Choć w kilku sytuacjach zabrakło nam jeszcze odrobiny szczęścia, wielki szacunek należy się drużynie za wiarę i dążenie do celu do samego końca. Opłaciło się to, gdy na dwie minuty przed końcem meczu trafiliśmy na 2:2. Szanujemy ten punkt. Wiemy, że – podobnie jak po naszym pierwszym letnim sparingu – przed nami wciąż sporo pracy i elementów do poprawy. Jestem jednak przekonany, że z każdym kolejnym spotkaniem nasza gra będzie wyglądała tylko lepiej.
- Naki Olsztyn - Pisa Barczewo 2:2
1:0 - Maruszak (16), 2:0 - Tomkiewicz (33), 2:1 - Kmiołek (53), 2:2 - Tokarski (88)
Naki: Brzozowski - Czaplicki, Grablewski, Krzywicki (63 Kierstan), Maruszak (60 Lipiński), Retkiewicz (60 Sudziński), Różacki, Rutkowski (63 Polonis), Sobótka, Tomkiewicz (70 Oleszko) - Wależak (82 Pisarkiewicz)
Pisa: Aleksandrowicz - Babalski, Bałdyga (46 Ishida), Błędowski (60 Krztoń), Chociej (46 Koć), Izdebski, Kmiolek (75 Gorczyca), Lutkowski (75 Tokarski), Szczerba (46 Kostrubski), Świder (46 Trznadel), Wiśniewski
rys









Artykuł nie został jeszcze skomentowany - możesz być pierwszą osobą!