Rominta Gołdap wygrała 6:1 w Olsztynie
Siedem goli padło w piątkowy wieczór w Olsztynie. Rominta Gołdap rozgromiła 6:1 Naki. Gospodarze...
Krótko - IV liga
2026-10-03 22:34:52 Naki Olsztyn, Rominta Gołdap, Szymon Nałysnyk, Piotr Borysionek
Zdjęcie jest ilustracją do tekstu. Fot. Łukasz Kozłowski
Siedem goli padło w piątkowy wieczór w Olsztynie. Rominta Gołdap rozgromiła 6:1 Naki. Gospodarze kończyli spotkanie w dziesiątkę.
Wszystko posypało się po czerwonej kartce w 7. minucie, kiedy to z boiska wyleciał Piotr Sobótka. Gra w osłabieniu od samego początku spotkania całkowicie pokrzyżowała plany Olsztynian. Rominta bezlitośnie wykorzystała przewagę – w 18. minucie prowadzenie dał Kacper Babkowski, a w 40. minucie na 2:0 podwyższył Krystian Słowicki.
Druga połowa przyniosła dalszą dominację przyjezdnych. W ciągu zaledwie dwóch minut rywale zadali dwa kolejne ciosy za sprawą Pawła Dymińskiego (60') i Radostina Dancheva (62'). Gospodarze odpowiedzieli jedynie w 74. minucie – dla Pawła Tomkiewicza z Naki było to 10. trafienie w tym sezonie. Honorowy gol nie zdołał jednak poderwać zespołu do walki.
W końcówce Rominta zdobyła kolejne bramki: Paweł Fajkowski trafił na 5:1 w 79. minucie, a wynik w 87. minucie ustalił Gabriel Brzeziński. Chwilę wcześniej czerwień ujrzał Dawid Grablewski (86') i Naki mecz skończyło w dziewiątkę.
Bardzo cieszy nas dzisiejsze wysokie zwycięstwo - powiedział po meczu Szymon Nałysnyk, trener Rominty. - Nie da się jednak ukryć, że przebieg tego meczu w dużej mierze ustawiła czerwona kartka już w 7. minucie. Doskonale wiemy, jak trudny to teren – każdy, kto tu przyjeżdża, zdaje sobie sprawę, jak ciężko się tu gra i jak trudno zdobywać bramki. Mimo że Naki dysponuje młodym zespołem, wspartym kilkoma doświadczonymi zawodnikami, doskonale widać ich dobre wyszkolenie i chęć gry w piłkę. Mieliśmy świadomość, że nie będzie łatwo, dlatego o naszej wygranej musiało zadecydować doświadczenie. I tak też się stało, szczególnie po wykluczeniu z gry zawodnika gospodarzy.
I dodaje: - Szybko strzeliliśmy bramki i przejęliśmy kontrolę nad spotkaniem, choć gospodarze łatwo broni nie złożyli. Na początku drugiej połowy ruszyli na nas ze zmienionym ustawieniem. Wszedł bardzo dobry napastnik, który skutecznie utrzymywał się przy piłce. Po naszej stronie w tym sektorze grał młodzieżowiec, Bartek Kalinowski, który zdołał przerwać kilka groźnych akcji. Bardzo potrzebowaliśmy tego zwycięstwa. Ogromnie się cieszę i gratuluję swojemu zespołowi za poświęcenie. Na boisku było widać dokładnie taką osobowość i determinację, jakiej oczekuję – głośną komunikację, wzajemne podpowiedzi i walkę o pełną pulę. Czerwona kartka zmusiła Naki do cofnięcia się, my to bezlitośnie wykorzystaliśmy i to jest dziś najważniejsze.
- Czerwona kartka już w 7. minucie ułożyła to spotkanie - powiedział po meczu Piotr Borysionek, trener Naki. - W pierwszej połowie próbowaliśmy przetrwać trudny moment w ustawieniu 4-4-1 – pocierpieć w defensywie i szukać swoich szans w kontratakach. Mieliśmy okazję na 1:1, jednak bramkarz rywali wykazał się świetną interwencją. W drugiej części uznawaliśmy, że grając przed własną publicznością, nie mamy nic do stracenia. Nie chcieliśmy wyłącznie się bronić, dlatego przeszliśmy na grę trójką z tyłu i podejmując ryzyko, wyszliśmy wyżej. Stworzyliśmy sporo okazji, ale jednocześnie nadzialiśmy się na kontry, które przeciwnik skrupulatnie wykorzystał.
I dodaje: - Ostatecznie kończyliśmy mecz w dziewiątkę, co oznacza, że na najbliższe starcie z Sokołem Ostróda tracimy obu środkowych obrońców. To dla nas bardzo trudna sytuacja. Ponosimy drugą porażkę z rzędu – najpierw ze Stomilem, teraz z Romintą – i powiedzmy to wprost: przegraliśmy w sposób niezwykle naiwny. Zawodnicy doskonale zdają sobie z tego sprawę. Nie szukamy jednak winnych ani nie wytykamy nikogo palcami – jako sztab i cały zespół wygrywamy i przegrywamy razem. Jesteśmy młodą drużyną wspieraną przez kilku doświadczonych graczy, ale w taki sposób po prostu nie wolno rozwiązywać sytuacji boiskowych. Ta porażka boli, lecz mam ogromną nadzieję, że wyciągniemy z tej lekcji wnioski, a zdobyte doświadczenie zaprocentuje w przyszłości.
0:1 - Babkowski (18), 0:2 - Słowicki (40), 0:3 - Dymiński (60), 0:4 - Danchev (62), 1:4 - Tomkiewicz (74), 1:5 - Fajkowski (79), 1:6 - Brzeziński (87)
rys
Zostań fanem!
Najnowsze artykuły
Więcej z kategorii
Rominta Gołdap wygrała 6:1 w Olsztynie
Siedem goli padło w piątkowy wieczór w Olsztynie. Rominta Gołdap rozgromiła 6:1 Naki. Gospodarze...
Najpopularniejsze w ostatnim tygodniu
Najczęsciej komentowane w ostatnim tygodniu
Artykuł nie został jeszcze skomentowany - możesz być pierwszą osobą!